Rynek kredytów hipotecznych w Polsce przeżywa gwałtowne ożywienie. Według najnowszych danych liczba zapytań kredytowych wzrosła o 80,5% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. To sygnał, który trudno zignorować – zarówno jeśli planujesz zakup mieszkania, jak i jeśli obserwujesz rynek nieruchomości z perspektywy inwestora.

Skąd ten skok?

Kilka czynników nałożyło się jednocześnie, tworząc idealną burzę na rynku hipotek:

  • Obniżki stóp procentowych przez RPP – seria cięć stóp, która rozpoczęła się jesienią 2023 roku, przełożyła się na spadek WIBOR-u i niższe raty kredytów. Nawet jeśli tempo obniżek zwolniło, sam fakt niższego poziomu stóp wyraźnie poprawił zdolność kredytową Polaków.
  • Rosnące wynagrodzenia – dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw utrzymuje się na podwyższonym poziomie, co bezpośrednio przekłada się na wyższą zdolność kredytową wyliczaną przez banki.
  • Efekt odroczonego popytu – wielu potencjalnych kupujących wstrzymywało się z decyzją w okresie najwyższych stóp procentowych (2022–2023). Teraz, przy korzystniejszych warunkach, realizują odkładane plany.
  • Oczekiwania na dalsze obniżki – rynek wycenia kontynuację cyklu łagodzenia polityki monetarnej, co motywuje do działania "zanim będzie drożej" na rynku nieruchomości.
Klucz:

Wzrost o 80,5% to zapytania kredytowe, nie podpisane umowy. Część z tych zapytań to osoby sprawdzające zdolność "na próbę" – ale sam trend jednoznacznie wskazuje na rosnący popyt.

Co mówią liczby – zapytania vs. realne kredyty

Warto rozróżnić dwa zjawiska. Zapytanie kredytowe to moment, w którym klient lub pośrednik wysyła wniosek do BIK z prośbą o sprawdzenie zdolności. Podpisana umowa kredytowa to zupełnie inna statystyka – i historycznie konwersja z zapytania na umowę wynosi zazwyczaj kilkadziesiąt procent.

Niemniej kierunek trendu jest jasny. Banki raportują wzrost liczby składanych wniosków, pośrednicy finansowi mówią o kolejkach, a deweloperzy – o szybszej sprzedaży mieszkań z rynku pierwotnego.

Zdolność kredytowa – ile można pożyczyć dziś?

Przy obecnym poziomie stóp procentowych i wibor">WIBOR 3M w okolicach 5,5–5,8%, przykładowa zdolność kredytowa prezentuje się następująco:

Dochód netto (para) Przybliżona zdolność Rata (25 lat, marża 2%)
8 000 zł ok. 350–400 tys. zł ok. 2 500–2 800 zł
12 000 zł ok. 550–620 tys. zł ok. 3 900–4 400 zł
16 000 zł ok. 720–800 tys. zł ok. 5 100–5 600 zł

Wartości orientacyjne – konkretna zdolność zależy od banku, zobowiązań, historii kredytowej i formy zatrudnienia.

Wskazówka:

Porównuj oferty w co najmniej 3-4 bankach lub skorzystaj z niezależnego pośrednika. Różnice w marży rzędu 0,2-0,3 pp mogą oznaczać kilkadziesiąt tysięcy złotych różnicy w całkowitym koszcie kredytu na przestrzeni 25 lat.

Stałe czy zmienne oprocentowanie?

Przy rosnącym zainteresowaniu kredytami wraca odwieczne pytanie – stała czy zmienna stopa?

Oprocentowanie stałe (5 lat)

Przewidywalność rat przez okres fixowania
Ochrona przed podwyżkami stóp
Zwykle wyższy koszt początkowy (premia za stabilność)

Oprocentowanie zmienne (WIBOR + marża)

Niższe raty jeśli stopy spadną dalej
Ryzyko wzrostu rat przy zmianie cyklu
Historycznie tańsze w dłuższym horyzoncie

W obecnym otoczeniu, gdy rynek oczekuje dalszych obniżek stóp, zmienna stopa może okazać się korzystniejsza. Jednak jeśli priorytetem jest spokojny sen i stały budżet domowy – oferta stała na 5 lat daje bufor bezpieczeństwa.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli planujesz pierwszy kredyt: Rosnący popyt oznacza większą konkurencję o mieszkania, szczególnie w popularnych lokalizacjach. Ceny mogą reagować z opóźnieniem – im więcej osób ubiega się o kredyt, tym większa presja na wzrost cen nieruchomości. Nie warto podejmować decyzji pod presją, ale warto mieć przygotowaną zdolność i wstępną decyzję kredytową.

Jeśli już spłacasz kredyt: Boom na rynku hipotek to pośredni sygnał, że Twoja nieruchomość prawdopodobnie zyskuje na wartości. Jeśli masz kredyt ze zmienną stopą, każda obniżka WIBOR-u obniża Twoją ratę.

Jeśli jesteś inwestorem: Wzrost popytu na kredyty napędza rynek nieruchomości, co pozytywnie wpływa na wyceny portfela mieszkań na wynajem. Jednocześnie rosnące ceny zakupu zmniejszają rentowność nowych inwestycji – warto liczyć dokładnie.

Ryzyko przegrzania

Nie można ignorować ryzyka. Wzrost zapytań o 80,5% rok do roku to dynamika, która – jeśli utrzyma się przez kilka kwartałów – może prowadzić do przegrzania rynku nieruchomości. Scenariusz, w którym ceny mieszkań rosną szybciej niż płace, już obserwowaliśmy w cyklu 2020–2022.

Kluczowe zmienne do obserwowania w najbliższych miesiącach:

  1. Decyzje RPP – tempo i skala kolejnych obniżek stóp
  2. Podaż mieszkań – czy deweloperzy nadążą z budową
  3. Programy rządowe – ewentualne nowe programy wsparcia mogą dodatkowo podbić popyt
  4. Inflacja – powrót inflacji powyżej celu może zatrzymać obniżki lub wymusić podwyżki

Podsumowanie

Eksplozja zainteresowania kredytami hipotecznymi to naturalna konsekwencja niższych stóp procentowych i odłożonego popytu. Dla planujących zakup to sygnał, że warto działać rozważnie, ale nie zwlekać w nieskończoność. Rynek się rozgrzewa – a wraz z nim mogą rosnąć ceny nieruchomości.

Pamiętaj:

Decyzja o kredycie hipotecznym to zobowiązanie na 20-30 lat. Żaden trend rynkowy nie powinien zastąpić rzetelnej analizy własnego budżetu domowego i poduszki bezpieczeństwa. Przed podpisaniem umowy sprawdź, czy Twoja rata nie przekracza 30-35% dochodu netto.

Przeczytaj też